I tak to się zaczęło

Brak komentarzy
Zaczęło się 22 maja o szóstej rano. Parowóz "Silesia" ciągnąc osiem drewnianych dwuosiowych wagonów wyruszył w planowy kurs z Wrocławia do Oławy. Był to pierwszy z czterech zaplanowanych tego dnia kursów. 

Pierwsze rozkładowe połączenie kolejowe na Dolnym Śląsku zostało uruchomione między Wrocławiem a Oławą. Prowadzący osiem wagonów parowóz "Silesia" wyruszał z Wrocławia o godzinie 6:00, 10:00, 14:00 i 17:00. Dotarcie na miejsce zajmowało mu niespełna godzinę, a kursy powrotne wyznaczone były na 7:30, 12:00, 15:30 i 17:00.

Planowe pociągi między Wrocławiem a Oławą zaczęły kursować dokładnie 175 lat temu, czyli 22 maja 1842 roku. Od tego czasu możemy więc datować historię publicznej kolei na Dolnym Śląsku. Już od samego początku zainteresowanie nowym środkiem lokomocji było ogromne – w pierwszym tygodniu sprzedano 6466 biletów, czyli więcej niż na przykład miała wtedy mieszkańców Oława.

Bilety kosztowały w tym czasie odpowiednio 25 srebrnych groszy w I klasie, 16 srebrnych groszy w klasie II i 9 srebrnych groszy w III klasie. Dla porównania w tym samym okresie za duży bochenek chleba płacono 3 srebrne grosze, a za kwartę spirytusu (trochę więcej niż litr) – 5 srebrnych groszy.

Pociąg kursujący między Wrocławiem a Oławą w 1842 roku składał się z wagonów trzech różnych klas. Wagon I klasy był jeden i miał kolor czerwony. Wagony II klasy były 3 i miały kolor żółty, wagonów III klasy było 4 i miały kolor zielony. Wagony I i II klasy były zamknięte, natomiast wagony III klasy – odkryte (sprzedawano więc nawet specjalne okulary chroniące przed kurzem w czasie jazdy).

Tak wygląda dziś największa dolnośląska stacja, przez którą rocznie przewija się ponad 2 miliony podróżnych - Wrocław Główny (fot. Jar.ciurus / cc-by-sa)

A jedyne 400 metrów dalej, w samym centrum Wrocławia, znajduje się całkiem zapomniany dawny Dworzec Górnośląski, gdzie 21/22 maja 1842 roku rozpoczęła się historia dolnośląskiej kolei / fot. Wojciech Głodek, 21 maja 2017 roku
Poza małym kawałkiem odgrodzonym płotem (widoczny na zdjęcia) obszar dawnego Dworca Górnośląskiego jest otwarty, można więc wejść i spróbować sobie wyobrazić jak to miejsce kiedyś tętniło życiem.

Oczywiście zanim zaczęły kursować planowe pociągi, nowo wybudowaną trasą pojechały pociągi specjalne. Pierwszy pociąg pojechał na odcinku z Wrocławia do Świętej Katarzyny już 1 maja 1842 roku, a na całym odcinku do Oławy – 13 maja 1842 roku.

Oficjalne otwarcie linii Wrocław – Oława zostało zaplanowane na dzień przed uruchomieniem przewozów rozkładowych, stąd pojawiające się nieraz różne daty dzienne otwarcia tej linii. Specjalnie przygotowany pociąg, złożony z 12 wagonów osobowych, prowadzony przez parowóz "Silesia", wyruszył z Wrocławia do Oławy o godzinie 11:15 w dniu 21 maja 1842 roku.

Do Oławy pociąg przybył o godzinie 11:58 i przejechał przez specjalnie wystawiony na tę okazję neogotycki łuk triumfalny. W pierwszym przejeździe brało udział ponad 200 zaproszonych gości, w tym władze prowincji i obu miast, które połączyła pierwsza na Dolnym Śląsku linia kolejowa. Co ciekawe, wśród zaproszonych na pierwszy przejazd gości nie było ani jednej kobiety.

Połączenie z Wrocławia do Oławy przez krótki czas kończyło się w tym mieście. Jeszcze w tym samym roku przedłużono je do Brzegu, a rok później do Opola. W 1845 roku kolej, zgodnie z nazwą spółki do której należała – Oberschlesische Eisenbahn Gesellschaft (Towarzystwo Kolei Górnośląskiej) – dotarła na Górny Śląsk, połączyła Wrocław z Gliwicami, które wkrótce miały stać się największą stacją towarową w całych Prusach.

W następnym roku po uruchomieniu połączenia do Oławy powstała druga "wrocławska" linia kolejowa. Z Dworca Świebodzkiego pociągi zaczęły odchodzić do Świebodzic. Pierwotnie miały docierać do Świdnicy, jednak władze wojskowe świdnickiej twierdzy zgłosiły sprzeciw. Nie trwał on na szczęście długo. Już rok później wojskowi uznali, że kolej nie tylko nie stanowi zagrożenia dla twierdzy, ale może być ważna dla celów strategicznych.

Boczna linia z Jaworzyny Śląskiej do Świdnicy dotarła już w 1844 roku. W ten sposób też Jaworzyna Śląska – wtedy niewielka osada kolejowa – stała się pierwszą na Dolnym Śląsku stacją węzłową. Nie był nią Wrocław, bo wychodzące z niego linie kolejowe startowały na różnych dworcach i nie były jeszcze ze sobą połączone.

 ✎ Wojciech Głodek, 22 maja 2017 roku

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza