Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świdnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świdnica. Pokaż wszystkie posty
Będzie drożej. Będzie gorzej?
Od dziś w Kolejach Dolnośląskich obowiązują nowe, wyższe ceny biletów. Pod przykrywką porządkowania cennika i promocji, samorządowy przewoźnik podniósł ceny niektórych biletów nawet o 68%. Czy wpłynie to negatywnie na podróże koleją po Dolnym Śląsku? Czy Koleje Dolnośląskie utrzymają dotychczasowy wzrost?
Jednak w wypadku Dzierżoniowa nie spodziewamy się znaczącego odpływu pasażerów, gdyż połączenia autobusowe nie oferują tańszych biletów (odpowiedni 16 zł i 340 zł). Trochę atracyjnieszy wydaje się przejazdu autobusu w porównaniu do pociągu. Autobusy planowo powinny jechać nawet 30 minut krócej, jednak częste korki na wjeździe do Wrocławia od południa powodują, że rzeczywisty czas nie jest już tak dobry i nie stanowi aż tak dużej konkurencji.
W wypadku Świdnicy sprawa wydaje się bardziej skomplikowana. Wprowadzenie kilka lat temu tanich i wygodnych połączeń kolejowych sprawiło, że wielu przewoźników autobusowych zrezygnowało z obsługi trasy Świdnica - Wrocław nie mogąc wytrzymać konkurencji. Ci, którzy pozostali zaoferowali cenę zbliżoną do ceny pociągu, stąd od dzisiaj automatycznie staną się znacząco tańsi, mogą więc przyciągnąć dodatkowych pasażerów. Jeśli tak się stanie, to zapewne kolejne busy powrócą na trasę ze Świdnicy do Wrocławia zaprzepaszczając sukces kolejowy tego połączenia.
Warto wspomnieć też o mniejszych miejscowościach pomiędzy Świdnicą a Dzierżoniowem. Teraz zostały one włączone do promocyjnego biletu (za 13,50 zł), wcześniej formalnie nie mogli z nich korzystać, warunkiem promocji było rozpoczynanie podróży odpowiednio w Dzierżoniowie i lub Świdnicy. Stąd np. z Mościska Dzierżoniowskiego do Wrocławia wcześniej - teoretycznie - płaciliśmy 16,10 zł (czyli więcej niż obecne 13,50 zł) Praktyka była jednak inna, często pasażerów wsiadający w Dzierżoniowie czy Świdnicy było tyle, że konduktor sprzedawał bilety przez kilka kolejnych przystanków. Można było więc bez problemu wsiadając na dalszej stacji, kupić bilet od wcześniejszej stacji (który był tańszy), duża część konduktorów przymykała oko nawet, gdy kolejki nie było i sprzedawał taki bilet na prośbę podróżnego.
Na odcinku Wrocław - Trzebnica cena biletu wzrośnie z 7 zł do 9,80 zł. Cena biletu autobusowego na tej samej trasie to 7,50 zł. Dodatkowo niski komfort podróży pociągiem - szynobusy w godzinach szczytu są bardzo zapchane, a Koleje Dolnośląskie nie decydują się ani na wprowadzenie większych składów, ani na uruchamianie pociągów w trakcji podwójnej - też nie działa na korzyść kolei. Obawiamy się odpływu pasażerów na rzecz autobusów i samochodów prywatnych.
Na odcinku Wrocław Główny - Jelcz-Laskowice wzrost cen jest nieznaczny (z 7 zł na 8,20 zł), pociągi większe, a autobusy (w cenie 7 zł) trafiają na wschodnim wjeździe do Wrocławia na spore korki. Stąd nie wydaje nam się, aby nastąpił duży odpływ pasażerów, przynajmniej do czasu udrożnienia połączeń drogowych. Poprzednia promocja obowiązywała jednak także przy jeździe z przesiadką do stacji Wrocław Psie Pole i na takim odcinku podwyżka jest dużo wyższa, bo wyniesie aż 51% (10,60 zł zamiast 7 zł).
Najbardziej smutny jest fakt rezygnacji z jakiejkolwiek taryfy aglomeracyjnej w okolicach stolicy Dolnego Śląska, gdzie już od tak dawna mówi się o kolei miejskiej i pomysł ciągle wraca. Według nas konieczna jest dalsza integracja taryfowa kolei regionalnych (zarówno Kolei Dolnośląskich jak i Polregio) w okolicach Wrocławia, zaś obniżanie cen biletów może służyć zmniejszeniu korków w samym mieście, jak i na wjazdach do niego. Według nas samorząd województwa powinien dążyć do biletów strefowych i włączenia połączeń w ramach małej aglomeracji wrocławskiej do wrocławskiego systemu UrbanCard.
Czy różnica w cenie o 1,50 zł może mieć znaczenia? Według nas może mieć bardzo duże znaczenie, szczególnie że na obszarze Kotliny Jeleniogórskiej mamy dobrze funkcjonującą komunikację miejską. Między Piechowicami a Jelenią Górą kursują autobusy średnio co godzinę (pociągi co 2 godziny), a cena biletu za przejazd to 3 zł.
Oczywiście pociągiem pojedziemy trochę szybciej (24 min. zamiast 40 min.) i może trochę wygodniej (nie wszystkie autobusy komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze mają klimatyzację). Ale czy to wystarczy aby przekonać na przykład klasyczną czteroosobową rodzinę, która zapłaci w autobusie 6 zł (młodzież szkolna jeździ bezpłatnie) a w pociągu 13,04 zł?
Podobne zmiany w obszarze jeleniogórskim nastąpiły na odcinkach do Starej Kamienicy i do Trzcińska (przez Wojanów) gdzie obowiązywała wcześniej taryfa aglomeracyjna ze stawką 2,50 zł, a teraz będzie to również 4 zł. Tu jednak konkurencja autobusowa jest niewielka, a w dni wolne żadna. Czy jednak nie wygrają wtedy prywatne samochody?
| SA139-013 jako KD 69217 (Dzierżoniów Śląski - Wrocław Główny) wjeżdża na stację Świdnica Miasto fot. WOjciech Głodek 04.09.16 |
Obszar sowiogórski
Najbardziej ucierpieli mieszkańcy Świdnicy, dla których podróż do Wrocławia podrożała o 68% (13,50 zł zamiast 8 zł). Mieszkańcy Dzierżoniowa zapłacą natomiast za bilet o 35% więcej (13,50 zł zamiast 10 zł). Jeszcze bardziej niezrozumiałe jest "uderzenie" w osoby systematycznie podróżujące koleją i dojeżdżające codziennie do pracy czy szkoła. Cena biletów miesięcznych w obu relacjach wzrosła o 49% (ze 180 zł na 269 zł).Jednak w wypadku Dzierżoniowa nie spodziewamy się znaczącego odpływu pasażerów, gdyż połączenia autobusowe nie oferują tańszych biletów (odpowiedni 16 zł i 340 zł). Trochę atracyjnieszy wydaje się przejazdu autobusu w porównaniu do pociągu. Autobusy planowo powinny jechać nawet 30 minut krócej, jednak częste korki na wjeździe do Wrocławia od południa powodują, że rzeczywisty czas nie jest już tak dobry i nie stanowi aż tak dużej konkurencji.
W wypadku Świdnicy sprawa wydaje się bardziej skomplikowana. Wprowadzenie kilka lat temu tanich i wygodnych połączeń kolejowych sprawiło, że wielu przewoźników autobusowych zrezygnowało z obsługi trasy Świdnica - Wrocław nie mogąc wytrzymać konkurencji. Ci, którzy pozostali zaoferowali cenę zbliżoną do ceny pociągu, stąd od dzisiaj automatycznie staną się znacząco tańsi, mogą więc przyciągnąć dodatkowych pasażerów. Jeśli tak się stanie, to zapewne kolejne busy powrócą na trasę ze Świdnicy do Wrocławia zaprzepaszczając sukces kolejowy tego połączenia.
Warto wspomnieć też o mniejszych miejscowościach pomiędzy Świdnicą a Dzierżoniowem. Teraz zostały one włączone do promocyjnego biletu (za 13,50 zł), wcześniej formalnie nie mogli z nich korzystać, warunkiem promocji było rozpoczynanie podróży odpowiednio w Dzierżoniowie i lub Świdnicy. Stąd np. z Mościska Dzierżoniowskiego do Wrocławia wcześniej - teoretycznie - płaciliśmy 16,10 zł (czyli więcej niż obecne 13,50 zł) Praktyka była jednak inna, często pasażerów wsiadający w Dzierżoniowie czy Świdnicy było tyle, że konduktor sprzedawał bilety przez kilka kolejnych przystanków. Można było więc bez problemu wsiadając na dalszej stacji, kupić bilet od wcześniejszej stacji (który był tańszy), duża część konduktorów przymykała oko nawet, gdy kolejki nie było i sprzedawał taki bilet na prośbę podróżnego.
| SA134-004 KD na stacji Trzebnica fot. Piotr Weber 22.09.16 |
Obszar wrocławski
Na odcinkach Wrocław - Trzebnica i Wrocław - Jelcz-Laskowice zrezygnowano w ogóle z oferty aglomeracyjnej, nie wprowadzając w zamian żadnej innej promocji. Podróżni będą więc korzystać z taryfy standardowej, która sprawi że przejazdy z Wrocławia do Jelcza-Laskowic staną się droższe od 8% do 51%, a do Trzebnicy - o 40%.Na odcinku Wrocław - Trzebnica cena biletu wzrośnie z 7 zł do 9,80 zł. Cena biletu autobusowego na tej samej trasie to 7,50 zł. Dodatkowo niski komfort podróży pociągiem - szynobusy w godzinach szczytu są bardzo zapchane, a Koleje Dolnośląskie nie decydują się ani na wprowadzenie większych składów, ani na uruchamianie pociągów w trakcji podwójnej - też nie działa na korzyść kolei. Obawiamy się odpływu pasażerów na rzecz autobusów i samochodów prywatnych.
Na odcinku Wrocław Główny - Jelcz-Laskowice wzrost cen jest nieznaczny (z 7 zł na 8,20 zł), pociągi większe, a autobusy (w cenie 7 zł) trafiają na wschodnim wjeździe do Wrocławia na spore korki. Stąd nie wydaje nam się, aby nastąpił duży odpływ pasażerów, przynajmniej do czasu udrożnienia połączeń drogowych. Poprzednia promocja obowiązywała jednak także przy jeździe z przesiadką do stacji Wrocław Psie Pole i na takim odcinku podwyżka jest dużo wyższa, bo wyniesie aż 51% (10,60 zł zamiast 7 zł).
Najbardziej smutny jest fakt rezygnacji z jakiejkolwiek taryfy aglomeracyjnej w okolicach stolicy Dolnego Śląska, gdzie już od tak dawna mówi się o kolei miejskiej i pomysł ciągle wraca. Według nas konieczna jest dalsza integracja taryfowa kolei regionalnych (zarówno Kolei Dolnośląskich jak i Polregio) w okolicach Wrocławia, zaś obniżanie cen biletów może służyć zmniejszeniu korków w samym mieście, jak i na wjazdach do niego. Według nas samorząd województwa powinien dążyć do biletów strefowych i włączenia połączeń w ramach małej aglomeracji wrocławskiej do wrocławskiego systemu UrbanCard.
![]() |
| 45WE-024 Kolei Dolnośląskich do Szklarskiej Poręby Górnej wjeżdża w perony Jeleniej Góry by po 5 minutowym postoju udać się w dalszą trasę. - 25.12.2017r. fot. Mateusz Słobodzian |
Obszar jeleniogórski
Na odcinku Jelenia Góra (dowolna stacja) - Piechowice (dowolna stacja) zrezygnowano z oferty "dobry bilet" wprowadzając taryfę aglomeracyjną. Jaka jest różnica? O 60% droższe połączenia. Zamiast dotychczasowych 2 zł 50 gr trzeba będzie zapłacić 4 zł.Czy różnica w cenie o 1,50 zł może mieć znaczenia? Według nas może mieć bardzo duże znaczenie, szczególnie że na obszarze Kotliny Jeleniogórskiej mamy dobrze funkcjonującą komunikację miejską. Między Piechowicami a Jelenią Górą kursują autobusy średnio co godzinę (pociągi co 2 godziny), a cena biletu za przejazd to 3 zł.
Oczywiście pociągiem pojedziemy trochę szybciej (24 min. zamiast 40 min.) i może trochę wygodniej (nie wszystkie autobusy komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze mają klimatyzację). Ale czy to wystarczy aby przekonać na przykład klasyczną czteroosobową rodzinę, która zapłaci w autobusie 6 zł (młodzież szkolna jeździ bezpłatnie) a w pociągu 13,04 zł?
Podobne zmiany w obszarze jeleniogórskim nastąpiły na odcinkach do Starej Kamienicy i do Trzcińska (przez Wojanów) gdzie obowiązywała wcześniej taryfa aglomeracyjna ze stawką 2,50 zł, a teraz będzie to również 4 zł. Tu jednak konkurencja autobusowa jest niewielka, a w dni wolne żadna. Czy jednak nie wygrają wtedy prywatne samochody?
Nowy rozkład 2018: Podsudecką od początku do końca
Po raz pierwszy od wielu lat będzie możliwa znowu podróż całą magistralą podsudecką z jedną tylko przesiadką w Kamieńcu Ząbkowickim. Plusem, który warto zauważyć jest także postępująca poprawa oferty na dolnośląskim odcinku magistrali.
W dni robocze między Wrocławiem Głównym a Świdnicą kursuje 6 par, a między Wrocławiem a Dzierżoniowem - 4 pary pociągów bezpośrednich. Ofertę uzupełnia 8 par z przesiadką w Jaworzynie Śląskiej. W dni wolne jest o 1 mniej do Świdnicy i 1 z przesiadką do Świdnicy/Dzierżoniowa. Połączenia z przesiadką są w większości dobrze skomunikowane i czas oczekiwania nie przekracza kilku minut. Oferta ulegała znacznej poprawie (2 dodatkowe bezpośrednie, 2 dodatkowe z przesiadką i znacząco poprawione skomunikowania w Jaworzynie Śląskiej). Kursy realizowane są co 1-2 godziny, nie zachowano żadnego taktu.
Połączenia bezpośrednie obsługują Koleje Dolnośląskie szynobusami, połączenia z przesiadką dotyczą skomunikowań pociągów na trasach Legnica - Kłodzko oraz Wrocław - Jelenia Góra.
Między Legnicą a Kamieńcem Ząbkowickim kursuje 6 par pociągów, z czego 3 są przedłużone do Kłodzka (w tym 1 do Kudowy-Zdroju), a pozostałe skomunikowanie nie najgorzej z pociągami relacji Wrocław - Kłodzko w Kamieńcu Ząbkowickim. Dodatkowo kursuje 1 para między Legnicą a Dzierżoniowem, a na odcinku Jaworzyna Śląska - Dzierżoniów Śląski do dyspozycji są też 4 pary pociągów z/do Wrocławia Głównego. Kursy realizowane są są średnio co 2 godziny, nie zachowano jednak taktu. Wszystkie połączenia obsługują Koleje Dolnośląskie szynobusami.
Oferta uległa sporej rekontrukcji, na odcinku Legnica - Dzierżoniów zniknęła 1 para. Dzięki wydłużeniu relacji natomiast przybyły 2 pary na odcinku Dzierżoniów - Ząbkowice Śląskie - Kamieniec Ząbkowicki oraz dzięki zwiększeniu kursów do Wrocławia - 2 dodatkowe pary na odcinku Jaworzyna Śląska - Świdnica Miasto.
Między Nysą a Kłodzkiem zaplanowano 2 pary pociągów w letnie weekend. Jest to zupełna nowość, po raz pierwszy od lat będzie można znowu przejechać całą magistralę podsudecką pociągiem osobowym. Połączenia będą obsługiwane szynobusami przez opolski zakład Przewozów Regionalny. Pociąg rano wyjedzie z Nysy do Kłodzka, potem pojedzie do Kędzierzyna-Koźla tam i z powrotem, aby w końcu z Kłodzka przez Nysę dojechać do Opola.
Nasza propozycja na przejechanie całej magistrali podsudeckiej pociągiem osobowym:
Legnica 6:20 - Kamieniec Ząbkowicki 8:37
Kamieniec Ząbkowicki 9:09 - Kędzierzyn-Koźle 11:43
W drugą stronę jest dużo trudniej, bo jedyna możliwy układ to:
Kędzierzyn-Koźle 13:11 - Kamieniec Ząbkowicki 15:40
Kamieniec-Ząbkowicki 19:30* - Legnica 21:38
* wcześniejszy odjeżdża o 15:29 (sic!)
| Świdnica Miasto / fot. Wojciech Głodek |
Połączenia bezpośrednie obsługują Koleje Dolnośląskie szynobusami, połączenia z przesiadką dotyczą skomunikowań pociągów na trasach Legnica - Kłodzko oraz Wrocław - Jelenia Góra.
![]() |
| Jaworzyna Śląska / fot. Jan Gąsior |
Między Legnicą a Kamieńcem Ząbkowickim kursuje 6 par pociągów, z czego 3 są przedłużone do Kłodzka (w tym 1 do Kudowy-Zdroju), a pozostałe skomunikowanie nie najgorzej z pociągami relacji Wrocław - Kłodzko w Kamieńcu Ząbkowickim. Dodatkowo kursuje 1 para między Legnicą a Dzierżoniowem, a na odcinku Jaworzyna Śląska - Dzierżoniów Śląski do dyspozycji są też 4 pary pociągów z/do Wrocławia Głównego. Kursy realizowane są są średnio co 2 godziny, nie zachowano jednak taktu. Wszystkie połączenia obsługują Koleje Dolnośląskie szynobusami.
Oferta uległa sporej rekontrukcji, na odcinku Legnica - Dzierżoniów zniknęła 1 para. Dzięki wydłużeniu relacji natomiast przybyły 2 pary na odcinku Dzierżoniów - Ząbkowice Śląskie - Kamieniec Ząbkowicki oraz dzięki zwiększeniu kursów do Wrocławia - 2 dodatkowe pary na odcinku Jaworzyna Śląska - Świdnica Miasto.
| Kamieniec Ząbkowicki / fot. Wojciech Głodek |
Nasza propozycja na przejechanie całej magistrali podsudeckiej pociągiem osobowym:
Legnica 6:20 - Kamieniec Ząbkowicki 8:37
Kamieniec Ząbkowicki 9:09 - Kędzierzyn-Koźle 11:43
W drugą stronę jest dużo trudniej, bo jedyna możliwy układ to:
Kędzierzyn-Koźle 13:11 - Kamieniec Ząbkowicki 15:40
Kamieniec-Ząbkowicki 19:30* - Legnica 21:38
* wcześniejszy odjeżdża o 15:29 (sic!)
5 najpiękniejszych tras: Świdnica - Ząbkowice Śląskie
Pierwsza linia poprowadzona z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha ominęła Świdnicę, prawdopobobnie ze względu na sprzeciw władz wojskowych - Świdnica miała wtedy status twierdzy.
Jednak wojsko pruskie bardzo szybko dostrzegło zalety kolei i już rok później dowództwo twierdzy wyraziło zgodę na budowę łącznika z leżącej na linii Wrocławsko-Świebodzickiej Jaworzyny Śląskiej do Świdnicy. Pierwszy pociąg do Świdnicy dotarł 21 lipca 1844 roku, od razu też zaczęto zastanawiać się nad przedłużeniem linii na południe w celu uzyskania połączenia z kolejami austro-węgierskimi.
Budowę odcinka linii kolejowej ze Świdnicy do Dzierżoniowa rozpoczęto już w 1852 roku, a oddano do użytku niespełna 3 lata później. 1 listopada 1858 roku pociągi kolei Wrocławsko-Świebodzicko-Świdnickiej zaczęły docierać do Ząbkowic Śląskich. Odcinek ze Świdnicy do Ząbkowic Śląskim stał się wkrótce częścią tzw. magistrali podsudeckiej z Legnicy do Katowic. Po II wojnie światowej wytrasowano tędy wiele pociągów pospiesznych, także międzynarodowych, np. do Drezna czy Lipska. Niestety postępująca degradacja linii sprawiła, że ostał się tu tylko ruch lokalny.
Dziś na odcinku ze Świdnicy do Ząbkowic Śląskich jeżdżą szynobusy Kolei Dolnośląskich kursujące z Legnicy do Kłodzka oraz z Wrocławia do Dzierżoniowa. Na odcinku Jaworzyna Śląska - Świdnica/Dzierżoniów można w wakacyjne weekendy przejechać się także pociągiem retro z Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku prowadzonym przez lokomotywę parową TKt48-18.
Wydanie publikacji było współfinansowane z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego.
Jednak wojsko pruskie bardzo szybko dostrzegło zalety kolei i już rok później dowództwo twierdzy wyraziło zgodę na budowę łącznika z leżącej na linii Wrocławsko-Świebodzickiej Jaworzyny Śląskiej do Świdnicy. Pierwszy pociąg do Świdnicy dotarł 21 lipca 1844 roku, od razu też zaczęto zastanawiać się nad przedłużeniem linii na południe w celu uzyskania połączenia z kolejami austro-węgierskimi.
![]() |
| Lokomotywa TKt48-18 z pociągiem specjalnym na stacji Dzierżoniów Śląsku / fot. Piotr Weber, 2017 |
Budowę odcinka linii kolejowej ze Świdnicy do Dzierżoniowa rozpoczęto już w 1852 roku, a oddano do użytku niespełna 3 lata później. 1 listopada 1858 roku pociągi kolei Wrocławsko-Świebodzicko-Świdnickiej zaczęły docierać do Ząbkowic Śląskich. Odcinek ze Świdnicy do Ząbkowic Śląskim stał się wkrótce częścią tzw. magistrali podsudeckiej z Legnicy do Katowic. Po II wojnie światowej wytrasowano tędy wiele pociągów pospiesznych, także międzynarodowych, np. do Drezna czy Lipska. Niestety postępująca degradacja linii sprawiła, że ostał się tu tylko ruch lokalny.
Dziś na odcinku ze Świdnicy do Ząbkowic Śląskich jeżdżą szynobusy Kolei Dolnośląskich kursujące z Legnicy do Kłodzka oraz z Wrocławia do Dzierżoniowa. Na odcinku Jaworzyna Śląska - Świdnica/Dzierżoniów można w wakacyjne weekendy przejechać się także pociągiem retro z Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku prowadzonym przez lokomotywę parową TKt48-18.
Cała linia poprowadzona jest na stosunkowo płaskim terenie przez Równinę Świdnicką, Kotlinę Dzierżoniowską i Obniżenie Ząbkowickie. Jednak już chwilę po opuszczeniu Świdnicy na południu rozciągają się malownicze szczyty tajemniczych Gór Sowich z polami uprawnymi na pierwszym planie. Można je podziwiać przez całą prawie trasę, gdyż jedynie małe odcinki przebiegają wśród drzew. Tuż przed Ząbkowicami Śląskimi można przy dobrej pogodzie dostrzec wspinające się na stoki zabudowania Srebnej Góry. Na północy zaś widać równie ciekawe, niewysokie, kopulaste, w dużej części zajęte pod pola uprawne Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie. W okolicach przystanku Krzyżowa widoczny jest osiemnastowieczny zespół pałacowy rodziny von Moltke, będący dziś Międzynarodowym Centrum Konferencyjny Fundacji "Krzyżowa" dla Porozumienia Europejskiego.
![]() |
| Lokomotywa TKt48-18 z pociągiem "Czerwony Baron" w Mościsku Dzierżoniowkim / fot. Krzysztof Chmiel, 31 lipca 2016 roku |
Świdnica to miasto baroku, dawniej jeden z najważniejszych ośrodków kupieckich oraz stolica Księstwa Świdnicko-Jaworskiego. Tu na liczne jarmarki przyjeżdżali kupcy, aby zaopatrzyć się w biżuterię, sól oraz słynne w całej Europie świdnickie piwo. Dziś działa tu jedyne w swoim rodzaju Muzeum Dawnego Kupiectwa. Oprócz nastrojowego, zachowanego niemalże w całości rynku, nad którym góruje odbudowana Wieża Ratuszowa, warto zobaczyć też gotycką Katedrę św. Stanisława i św. Wacława z XIV wieku z najwyższą wieżą na Śląsku oraz wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO ewangelicki Kościół Pokoju. Co niedzielę od lipca do sierpnia na pasażerów pociągu retro z Jaworzyny Śląskiej na dworcu czeka przewodnik w historycznym stroju, który oprowadza ich po najciekawszych zakątkach miasta.
![]() |
| Lokomotywa TKt48-18 z pociągiem specjalnym wjeżdża na stację Świdnica Miasto / fot. Andrzej Deska |
Dzierżoniów w przeszłości był znany z produkcji odbiorników radiowych i telewizyjnych, których sporą kolekcję można obejrzeć w tutejszym muzeum regionalnym. Warty zobaczenia jest także historyczny rynek, pozostałości murów miejskich oraz dawna synagoga, która w czasie wojny pełniła funkcję budynku administracyjnego i dlatego prawdopodobnie przetrwała. Obok dworca kolejowego, na którym ma powstać wkrótce centrum przesiadkowe, znajduje się stara parowozownia, w której Muzeum Kolejnictwa i Przemysłu na Śląsku z Jaworzyny Śląskiej zamierza otworzyć swoją filię. Wtedy w Jaworzynie Śląskiej prezentowane będą głównie niemieckie zabytki kolejnictwa sprzed II wojny światowej, a w Dzierżoniowe - zabytkowe pojazdy kolejowe z okresu Polski powojennej.
| Dworzec Dzierżoniów Śląski / fot. Wojciech Głodek, 15 stycznia 2015 roku |
Miasto Krzywej Wieży i Frankensteina, czyli Ząbkowice Śląskie, jest jednym z ciekawszych miejsc na Dolnym Śląsku. Założyli je w 2 poł. XIII w. koloniści z Frankonii i stąd otrzymało niemiecką nazwę Frankenstein. Nazwa ta nieprzypadkowo kojarzy się ze słynną powieścią Mary Shelley. Angielska pisarka stworzyła swojego bohatera po usłyszeniu o tzw. aferze grabarzy z 1606 roku, która miała miejsce właśnie w Ząbkowicach Śląskich. O wywołanie panującej wtedy zarazy posądzono 8 grabarzy. Poddano ich torturom, podczas których przyznali się, że sporządzali trujący proszek ze zwłok, który rozsypywali po mieście, przez co wielu ludzi zatruło się i zmarło. Wizytówką Ząbkowic Śląskich jest też najwyższa w Polsce i druga w Europie - zaraz po słynnej włoskiej Pizie - krzywa wieża. Ma wysokość 34 metrów i odchylenie od pionu równe dzisiaj 2,14 metra.
| Dworzec Ząbkowice Śląskie / fot. Piotr Weber, 7 marca 2016 roku |
Trasa dla wytrwałych: Wysiadamy na stacji w Piławie Górnej i idziemy czarnym szlakiem przez Przerzeczyn-Zdrój, jedno z dwóch najmniejszych i jedyne nizinne uzdrowisko na Dolnym Śląsku, aż na Ostrą Górę, skąd rozpościera się doskanała panorama okolicy. Dalej schodzimy czerwonym, a potem zielonym szlakiem do Niemczy. Po drodze mijamy Arboretum Uniwersytetu Wrocławskiego w Wojsławicach, gdzie można podziwiać niezwykłe drzewa. Z Niemczy wracamy kontynuując szlakiem zielonym, potem żółtym i znowu zielonym, aż do spotkania ze szklakiem czarnym, którym zaczynaliśmy wycieczkę. Do Przerzeczyna-Zdroju lub Niemczy można dojechać autobusem spod dworca w Dzierżoniowie. Długość trasy: 24,6 km; przewyższenie: 500 m; czas przejścia: 7-8 godz. (bez zwiedzania); 30 pkt. GOT.
Trasa dla aktywnych: Wyruszamy szlakiem niebieskim spod dworca w Ząbkowicach Śląskich. We wsi Bobolice, w której można obejrzeć ciekawy pałac, wchodzimy na szlak czarny i docieramy do Kopalni Niklu, Chryzoprazu i Opalu, którą można zwiedzić korzystając z podziemnej trasy turystycznej. Długość trasy: 18,6 km; przewyższenie: 200 m; czas przejścia: 5-5,5 godz. (bez zwiedzania); 20 pkt. GOT.
Trasy spacerowe: Miejska Trasa Turystyczna w Świdnicy prowadzi po najciekawszych miejscach miasta, w Centrum Informacji Turystycznej można wypożyczyć audioprzewodniki. Dzierżoniowski Trakt Smoka prowadzi przez 19 najciekawszych miejsc w mieście, które są oznakowane specjalnymi tabliczkami z opisem. Miejska Trasa Turystyczna w Ząbkowicach Śląskich obejmuje prawie 30 punktów związanych z historią miasta. Wszystkie trasy rozpoczynają się na rynkach, prowadzą miejskimi chodnikami, mają ok. 4-5 km długości i czas przejścia ok. 1,5 godz. (bez zwiedzania).
Wydanie publikacji było współfinansowane z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)







